Blog

Jak zaplanować naukę kilka miesięcy przed … maturą?

Na wstępie powiem, że ten artykuł powstał, ponieważ większość z Was, Kochani Maturzyści, właśnie kilka miesięcy przed egzaminem rozpoczyna przygotowania do niego. Niestety. Niestety…

Później oczywiście wyniki dla większości z Was nie są zadowalające i bijecie się w pierś. Postaram się ocalić Was od tego bólu i udzielić kilku porad, które, mam nadzieję, będą skuteczne.

  • Jeżeli masz kłopoty z angielskim rozpocznij swoje przygotowania m.in rok przed maturą. 
  • To wyżej to był żart. Gdybyś zaczął przygotowania z rocznym wyprzedzeniem, teraz nie czytałbyś tego. 
  1. NA POWAŻNIE! Zaopatrz się w porządne repetytorium. 

Dobre repetytorium to takie, które:

  • zawiera konkretną treść w pigułce,
  • nastawia się na „przerobienie” podstaw obowiązującego materiału,
  • ma więcej ćwiczeń niż teorii,
  • zawiera słowniczki tematyczne, ale nie dłuższe niż 1 strona.

Nie będę podawała tytułów, bo nie chce robić reklamy. Natomiast prywatnie służę radą. Poza tym, wystarczy przejść się do księgarni językowej i zajrzeć wewnątrz podręcznika. Można też podpytać nauczyciela w szkole.

2.  Alternatywą dla repetytorium są szkolne podręczniki. Jeżeli Twoja sytuacja finansowa nie pozwala Ci na zakup nowego samouczka możesz kupić używany (oby nie zapisany długopisem), możesz wybrać się do antykwariatu (ja często zaopatruję się w materiały do nauki dla moich uczniów właśnie w takich miejscach) lub korzystać z podręczników z poprzednich lat. Korzystając z ostatniej opcji musisz rozsądnie dobrać materiał wymagający powtórki oraz upewnić się, że dana książka zawiera wszystkie treści, których potrzebujesz do solidnego przygotowania.

3.  Sprawdź swoją wiedzę i określ braki. W dobie internetu jest to możliwe bez  ingerencji osób trzecich. Wystarczy zrobić test poziomujący (zazwyczaj jest tam sprawdzona ogólna wiedza), przeanalizować błędy i skupić się na materiale, który pozwoli Ci je zniwelować. Jeśli nie jesteś w stanie sam stwierdzić co wymaga pracy – zapraszam na konsultacje online.

4. Regularnie rozwiązuj arkusze maturalne. Jest ich pełno w sieci. Wraz z odpowiedziami, transkrypcją nagrań lub nawet ścieżką dźwiękową. Warto po miesiącu zacząć mierzyć sobie czas poświęcony na zrobienie wszystkich zadań (włącznie z pisaniem pracy). Zapisuj wyniki, abyś mógł zauważyć progres. W razie wątpliwości sięgnij do repetytorium i sprawdź dlaczego popełniłeś jakiś błąd. Oczywiście po napisaniu testu.

     5. 120 dni – tyle minimalnie potrzebujesz do „takiego sobie” przygotowania do egzaminu. Czyli mniej więcej 3 miesiące. Biorąc pod uwagę to, że nie uczysz się codziennie (to by było bez sensu) licz dni. Rozbij swoją pracę na min. 120 dni. Musisz przewidzieć dni na powtórkę przerobionego już materiału oraz na arkusze maturalne. Jeśli możesz poświęcić na naukę więcej niż 120 dni – zrób to. Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę.

     6. Ściągnij aplikację na telefon. Jadąc autobusem, siedząc w kolejce u lekarza… Możesz się uczyć. Jest masa darmowych aplikacji, które zapewniają Ci solidną dawkę powtórki całego materiału. Pierwsza, która przyszła mi do głowy to English Grammar in Use & Test – znajdziesz tam ćwiczenia gramatyczne, słuchanie, słowniczek. Aplikacja ma tyle funkcji, że sama nie mogę wyjść z podziwu! Korzystam z niej i uważam, że jest idealna do nauki. Błędne odpowiedzi zawsze mają objaśnienia i odnośniki do teorii. POLECAM. Są też książki z tej serii – również świetne!

To by było na tyle. Jeśli Twój deadline jest coraz bliżej i zostało Ci mniej niż 120 dni nie zniechęcaj się i bierz się do roboty. TERAZ.

S.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *